|
|
|
A CO CIEKAWEGO W KAMERUNIE?
Kamerun to niejako przeskok cywilizacyjny w porównaniu z Czadem. Pierwsze co rzuca się w oczy to słupy z elektrycznością ciągnące się wzdłuż drogi. Choć asfalt rozjechany przez przeciążone ciężarówki jadące do Czadu obfitują w niezliczoną ilość dziur, co nie świadczy zbyt dobrze, to jednak na każdym kroku widać różnice na plus. Nagle na ulicach widzimy kosze na śmieci, ulice są oświetlone a na nich restauracje i bary obficie wyposażone w szeroką gamę napojów gazowanych. Prąd jest dostępny 24 godz na dobę, perony dworców autobusowych kłują czystością, organizacja pracy (załadunku bagaży), uprzejmością, a co najważniejsze Kameruńczycy zdecydowanie bardziej są otwarci, radośni i życzliwi. Pierwsze miasto w jakim się zatrzymujemy - Maroua zaskakuje nas przepięknymi alejami starodrzewów dającym tak bardzo upragniony cień w te upalne dni. Krajobrazowo kraj wydaje się dość atrakcyjny poprzez piękne pasma górskie, szerokie uedy (wyschnięte koryta rzek), bujna roślinność i łatwość w dostępie do wielu parków narodowych. Aż nie możemy się doczekać co przyniosą nam następne dni? |
|
|
|
|